|
Załęczański Park Krajobrazowy 8 - 10 lipca 2007
Dzień 1 (8 lipca, niedziela)
Podziemne tajemnice
Wyruszyliśmy niespiesznie w stronę Załęczańskiego Parku Krajobrazowego. Niestety mieliśmy pod wiatr i to dość mocno, dlatego jechało się niezbyt przyjemnie. Jechaliśmy przez Piotrków, w Bogdanowie zatrzymaliśmy się obok kościoła (na zdjęciu) i dalej przez Borowskie Góry, Grocholice (dzielnica Bełchatowa)...

Przy wjeździe do gminy Kleszczów nie ma konieczności stawiania znaków informujących o tym fakcie. Kleszczów to najbogatsza gmina wiejska w Polsce. Ogromne zyski czerpie z podatków płaconych przez kopalnię węgla brunatnego zlokalizowaną na jej terenie.

Urządzenia wskazujące czas i temperaturę zwykle umieszczane są w centrach miast. Tutaj przy skrzyżowaniu w jednej z miejscowości na terenie gminy Kleszczów. Prawie wszystkim tutejszym drogom towarzyszą ścieżki rowerowe.

Jedna z kilku miejscowości wysiedlonych wskutek rozrastającej się odkrywki węgla brunatnego. Tutaj jednak kopalnia już nie dotrze.

Docieramy do największej dziury w Europie. Jeszcze kilka lat temu przemierzaliśmy drogę, na miejscu której jest dzisiaj odkrywka. Obecnie nadkład ziemi nie jest już magazynowany na zwałowisku zewnętrznym tylko przerzucany na wyeksploatowaną już z węgla część kopalni.


Nowa droga budowana z rozmachem tuż nad kopalnią. To znak, że odkrywka przestanie się rozrastać. Co ciekawe kilkaset metrów dalej przebiega równoległa do tej drogi szosa z odnowioną i szeroką nawierzchnią.

Drewniany kościół w miejscowości Stróża.

W oddali widoczny współczesny dinozaur, czyli ogromna koparka, pracująca przy zdejmowaniu nadkładu przy nowej odkrywce węgla w okolicach Szczercowa. W zamierzeniu mieliśmy przejechać tuż obok kopalni...

W Siemkowicach mieliśmy okazję podziwiać ogromną lipę.

W pobliżu lipy obejrzeliśmy zaniedbany dwór obronny otoczony fosą widoczną na zdjęciu.

Z Wiatracznej Góry w pobliżu Warty roztaczała się panorama na Działoszyn z widoczną w oddali Cementownią Warta.


Kaplica w Raciszynie usytuowana jak przystało na Jurę, na wapiennej skale.

Wapienniki, czyli piece do wypalania wapna to typowe obiekty w krajobrazie Załęczańskiego Parku Krajobrazowego.




Warta z mostu w Lisowicach.

W kamieniołomach Załęczańskiego Parku Krajobrazowego znaleźć można wiele ciekawych pamiątek z geologicznej przeszłości tych terenów. W kamieniołomie w pobliżu Lisowic Paweł odnalazł amonita.



Znaczne odcinki szlaków, w tym szlaków rowerowych prowadzi tuż nad Wartą. W porównaniu z Pilicą ma ona bardziej dostępne brzegi dla turystów.

Jaskinia Za Kratą. Zwiedzanie jej wymaga nieco sprawności, gdyż w penetracji przeszkadzają wąskie korytarze, które zmuszają w niektórych miejscach do czołgania się. Zrezygnowaliśmy z jej zwiedzania, gdyż kiedyś mieliśmy już tą przyjemność.


Wejście do Jaskini Niespodzianki jest zabudowane...

By zejść na jej dno znajdujące się kilkanaście metrów poniżej powierzchni ziemi, należy pokonać dość niewygodne schody.




Czyżby chrabąszcz lipcowy?

Odpoczynek przy ognisku na Górze Zelce.



Przejechane: 124,5 km Czas: 7h 7 min Średnia: 17,47 km/h
Dzień 2 (9 lipca, poniedziałek)
Załęczańskim Łukiem Warty
Rano obudziliśmy się zastając ładną, słoneczną pogodę. Kontynuowaliśmy jazdę wzdłuż Warty.

Warta z mostu w Bobrownikach. Od tego miejsca rozpoczęliśmy inwentaryzację szlaku Nadwarciańskich Krajobrazów.

Żabi Staw - śródpolny zbiornik wodny porośnięty liliami wodnymi położony jest znacznie powyżej doliny Warty.

Góra św. Genowefy - najwyższy wapienny ostaniec w Załęczańskim Parku Krajobrazowym.

Jedno z licznych starorzeczy w dolinie Warty.


Nadwarciański Gród - duży ośrodek wypoczynkowy, malowniczo zlokalizowany w zakolu Warty. W recepcji zostałem miło przyjęty podczas wywiadu, który przeprowadzałem na temat ośrodka. Po wypiciu kawy ruszyliśmy w dalszą drogę.


Wyjeżdżamy z doliny Warty, pokonując wygodne drogi, przebiegające przez malownicze lasy...

...i pola






Po powrocie w dolinę Warty, trafiliśmy do Granatowych Źródeł. Tu Paweł spostrzegł, że zgubił śpiwór. Przejechanie powtórnie kilometry po tej samej trasie na nic się zdały.

Źródło Objawienie w lesie w pobliżu Dzietrznik. Uważane jest za cudowne i ma ponoć moc uzdrawiającą. Podobno w niektóre święta bywa tu bardzo tłoczno.


Młyn w miejscowości Kępowizna.


Źródło wybijające u wylotu Wąwozu Królowej Bony w pobliżu miejscowości Bieniec.

Tak wyglądały tradycyjne łodzie, którymi pływano niegdyś po Warcie.

Niestety po południu zachmurzyło się i chwilami mieliśmy przymusowy odpoczynek.

Tzw. Kurhan Książęcy z okresu wpływów rzymskich (I-III w.n.e.). Prawdopodobnie pochowano tu jakiegoś przywódcę plemiennego.

Jadąc przez Przywóz, Toporów i Krzemion mijamy dwa kolejne mosty przerzucone przez Wartę.



Za ostatnimi zabudowaniami Kamionu dostrzegamy niewielki domek letniskowy. Zajmujemy lokal na noc. Przyda się dach nad głową, bo chmury nad nami wyglądają złowieszczo, a i prognozy w radiu nie są optymistyczne.

Przejechane: 66,95 km Czas: 4h 47min Średnia: 14,02 km/h
Dzień 3 (10 lipca, wtorek)
Niezmierzone piachy, czyli zażynek dla łańcucha
Rzeczywiście w nocy padało, ale nie tak bardzo jak przypuszczaliśmy. Wyruszamy bardzo wcześnie bo przed 5. Trochę było zimno bez śpiwora. Na zewnątrz mokro, ale nie pada, jeszcze...
W okolicach Krzeczowa mieliśmy okazję pokonywać drogę przez malownicze wąwozy.

Co jakiś czas jazdę utrudniał padający deszcz, ale nie był obfity dzięki czemu jechaliśmy dość sprawnie, tym bardziej, że mieliśmy przeważnie z wiatrem
Tym razem udało nam się trafić pod nową odkrywkę. Gminy, na których ona powstaje już czerpią z niej korzyści. Widać to w gminie Rząśnia po nowych inwestychach drogowych i budowlanych.


Gdzieś w okolicach Kluk trafiamy do lasu, z którego trudno było się nam wydostać. Przedzieranie się przez piaszczyste drogi, po których jazda w większości była niemożliwa zajęło nam dość dużo czasu, tym bardziej, że trochę zbłądziliśmy.



Drewniany gotycki kościół w Kaszewicach.

Kościół w Grocholicach.

Przejechane: 114,04 km Czas: 6h 20min Średnia: 18,00 km/h
Podsumowanie
Przejechane: 305,49 km Czas: 18h 19min Średnia: 16,68 km/h
Author: Piotrek
Powrót
|