
Aktualności
Wyprawy
Wycieczki
Zawody
Polecamy
O Nas
Goście
|
Liga Magmum - Góra Kamieńsk 2005
4 września, niedziela
Wyruszyliśmy wcześnie rano po zjedzeniu obfitych porcji spaghetti. Tego dnia od rana było pochmurno i zimno. Do góry mamy 45 km więc wyruszyliśmy odpowiednio wcześniej aby się nie spieszyć. Pojechaliśmy przez Piotrków, a potem najbliższą drogą w stronę Kleszcowa. Na miejsce dotarliśmy przed 8 więc było jeszcze dużo czasu do rozpoczęcia zawodów. Odpoczęliśmy, zjedliśmy i przejechaliśmy kawałek trasy, którą będziemy startować. Zapisaliśmy się i pokręciliśmy trochę po terenie. O 11 zaczęły się pierwsze starty zawodników. W naszej kategorii było 10 osób, w tym oprócz nas tylko dwóch niezrzeszonych w klubach. Ustawiliśmy się na miejscach i już mieliśmy ruszać gdy sędzia zauważył, że ja nie mam jako jedyny kasku a to jest niebezpieczna trasa. Chwilę trwało zamieszanie ale w końcu pożyczył mi kask zawodnik, który wcześniej startował. Ruszyliśmy dość ostro na początku przez młody las i po wyjeździe z lasu stromy podjazd na stok narciarski ponad 200 m. Od początku jechaliśmy prawie na końcu. Ja miałem gorszą sytuację od Piotrka, gdyż mimo większej siły nie mogłem podjeżdżać tak szybko jak on, ponieważ on posiadał w rowerze wolnobieg z megarange. Po wjechaniu na górę zaczynał się stromy zjazd. Według mnie był bardzo trudny szczególnie dlatego, że jechaliśmy na rowerach bez amortyzatorów i na slikach. Podjazd na drugim okrążeniu już prawie w całości pokonałem pieszo ciężko dysząc. Jechało się bardzo ciężko gdyż mimo września było wyjątkowo upalnie. Trzecie okrążenie jechało mi się już o wiele lepiej i szybciej. Trzech najlepszych zawodników już mnie zdublowało, do tego jeszcze przewróciłem się na zjeździe i trochę poobijałem. Straciłem Piotrka z oczu i na czwartym okrążeniu chciałem go za wszelką cenę dogonić. Jechałem coraz szybciej i na zjeździe mimo nierówności prawie nie hamowałem. Udało mi się prześcignąć Piotrka jakieś 200 m przed metą. Bo jak się okazało było to nasze ostatnie okrążenie. Organizatorzy uznali, że trzech zawodników ukończyło pełne 5 okrążeń więc reszta już nie miała sensu się męczyć. Ja ukończyłem wyścig na 6 pozycji, Piotrek na 7 (na stronie cyklomaniaka zamienione są nasze pozycje). Trzech ostatnich nie ukończyło wyścigu bo był dla nich zbyt ciężki. Ścigaliśmy się około 18 km w godzinę. Ostatecznie wygrał Piotr Wysmyk z Optexu Opoczno. Nic dziwnego bo zdażało mu się wygrywać na zawodach z Markiem Galińskim. Po wyścigu oddałem kask. Zjedliśmy przysługujący posiłek regeneracyjny i pojechaliśmy do domu.
Przejechane: 113,03 km
Czas: 6h 31min
Średnia: 17,34
Author: Paweł
Powrót
|
kontakt e-mail:
Piotrek
Paweł
Anka
kontakt gg:
Piotrek (3409721)
Paweł (10208722)
Anka (4000148)








|